<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Historyjka o ptaszku, ktry fruwa w morzu"> 
<author_1=Wujcio Fistaszek>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="3">
<date=1954-03-28>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
BY SOBIE pewnego razu ptaszek, ktry fruwa w morzu. Zaraz wam opowiem w jaki sposb do tego doszo. Ot, pewnego piknego dnia w sierpniu przylecia sobie ptaszek na taki may spacerek ponad pla. Nigdy dotychczas jeszcze nie widzia ani play, ani morza. Z gry spostrzeg duo dzieci, z ktrych jedne kpay si, a inne budoway zamki z piasku. Chwil pobawi si w chowanego z latawcami, i nagle poczu si tak wesoo i swobodnie wrd tego soca i wiatru, e zacz zakrela w powietrzu coraz to wiksze koa, a wkrtce znalaz si bardzo daleko od play pomidzy niebem i morzem.
Niebo byo zupenie niebieskie i morze byo zupenie niebieskie. Na niebie pyny mae biae chmurki, a na morzu mae falki. Ptaszek pomyla sobie:
 Nigdy bym nie uwierzy, e morze i niebo mog by tak bardzo do siebie podobne! Na szczcie wiem, e niebo jest nade mn, a morze pode mn. W przeciwnym razie...!
No i zacz sobie nasz ptaszek szale z radoci. To krci si w powietrzu, to si odkrca, to wznosi si do gry, to spada w d, a wszystko z tak szybkoci, e w kocu zakrcio mu si w gwce i ,sdzc, e mknie w kierunku nieba zanurzy si w morzu. Woda powiedziaa Puff! i zamkna si za nim. Ptaszek nie zdawa sobie sprawy z tego co si stao. Po prostu fruwa dalej w morzu, przypuszczajc, e fruwa w przestworzach.
Poniewa jednak robio si z kad chwil jak gdyby bardziej mokro, a take wyranie
si ciemniao, ptaszek pomyla tak:
 Widocznie lec w chmurze. A poniewa jego skrzydeka, uderzajc o wod, robiy sporo haasu, myla sobie dalej:
 Tak jakby grzmot. Teraz rozumiem dlaczego ta chmura nie ma koca: pogoda si psuje. Trzeba bdzie sobie znale jakie schronisko, bo pewnie zacznie pada.
Nagle, min jak ryb. Ryba zatrzymaa si. 
 </support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
